Przywarł do pnia oblepionego skorupiakami, czekał, aż się pojawi, dyszał ciężko, zaklinał ją

- Chciałeś powiedzieć: bezpodstawnie osądzili.
łapach do saloniku, gdzie unosił sie jeszcze zapach drewna, a
Nie ma powodu omawiac tych kwestii przy stole.
- A więc wsuwaj - powiedziała Shelby do Nevady i pomogła Lydii nakryć do stołu. Po kilku minutach na
alkoholem, nie musiał znać prostej prawdy, że przez dziesięć lat miała ogromne poczucie winy z powodu śmierci
- Walt Haaga, słucham.
- Z powodu Marli.
pieczen, ziemniaki udekorowane zielona pietruszka i długie,
Kylie udało sie jakos przetrwac te okropne chwile z
- Marla chciała zobaczyc Jamesa.
chwili jest jej bli¿szy ni¿ jej ma¿. Sfrustrowana, potarła dłonia
- O Bo¿e - szepneła, mrugajac oczyma, by powstrzymac
- Cholera, nie! - Robert potrzasnał głowa i scisnał jej
Alex westchnał, zniechecony. Puscił jej dłon, która

przez poranny ruch uliczny. Jedno było jasne: Shanę bardzo poruszyły zdjęcia Jennifer. Nie

sie szeroko i zamachał raczkami, jakby naprawde rozumiał, a
- Jest lepiej, Cissy, ale mama potrzebuje wiecej czasu,
- No dobrze, wiec co z Nickiem?

dom Cahillów - powiedział, marszczac brwi. - Na wszelki

– Dzwonił do mnie ktoś, kto się nie przedstawił. Muszę wiedzieć, skąd dzwonił.
zarabia przez tydzień!
patrzył groźnie spod zmrużonych powiek, wydawał się zdenerwowany.

zjadłabys z nami lunch, jak ju¿ pozbedziesz sie tych drutów?

jedno – GPS w telefonie, ostatnia nadzieja na odnalezienie O1ivii spaliła na panewce.
szczęście, że nie byli razem długo.
Ten sam, co poprzednio?